*Nico*
Nico zdążył tylko krzyknąć "Keira" zanim znikła.
"Dlaczego to zrobił?" "Czy ona już wie?" -między innymi te pytania krążyły w jego głowie.
-Co... -zaczęła Clarisse
-Jason. -odpowiada Nico
-Co?
-On ją porwał.
-Ale... po co?
-Żeby mieć zakładnika.
________
*Keira*
"Dlaczego to zrobił?" "Czy ona już wie?" -między innymi te pytania krążyły w jego głowie.
-Co... -zaczęła Clarisse
-Jason. -odpowiada Nico
-Co?
-On ją porwał.
-Ale... po co?
-Żeby mieć zakładnika.
________
*Keira*
-Puść mnie! -krzyczała prawie bezgłośnie.
-Będziesz moja.
Jej oczy zalały się łzami. Nie często płakała, ale to było silniejsze.
Już nigdy nie zobaczy syna Hadesa. Nigdy.
Po minucie dotarli na miejce. Park z małą fontanną na środku. Po chwili on zniknął, a ku jej oczom ukazała się córka Ateny, Annabeth.
-Oboje nas okłamali. -po całym pokoju rozległ się jej głos. Keira zobaczyła teraz, że to nie park, tylko symulator parku.
-Kto?
-Percy i Nico. Nico i Percy. Inaczej Percico. -w jej ręce błyszczał sztylet.-Dołącz do mnie, Keiro. -jej imię rozniosło się po pomieszczeniu. Powtarzało się ciągle, aż zrobiło jej się słabo.
'Okłamał mnie. On mnie okłamał.'
-Do czego mam dołączyć?-powiedziała. Zadowoliło to córkę mądrości, gdyż kąciki jej ust uniosły się powoli.
-Do Powstaniu Przeciwko Bogom.
-Zgadzam się. Co mam robić?-tylko to wypowiedziała, a pojawił się on, Jason.
-Każda nowa dostaje 'chłopaka'-wyjaśnił-a więc jestem.
_______________
*Nico*
-Będziesz moja.
Jej oczy zalały się łzami. Nie często płakała, ale to było silniejsze.
Już nigdy nie zobaczy syna Hadesa. Nigdy.
Po minucie dotarli na miejce. Park z małą fontanną na środku. Po chwili on zniknął, a ku jej oczom ukazała się córka Ateny, Annabeth.
-Oboje nas okłamali. -po całym pokoju rozległ się jej głos. Keira zobaczyła teraz, że to nie park, tylko symulator parku.
-Kto?
-Percy i Nico. Nico i Percy. Inaczej Percico. -w jej ręce błyszczał sztylet.-Dołącz do mnie, Keiro. -jej imię rozniosło się po pomieszczeniu. Powtarzało się ciągle, aż zrobiło jej się słabo.
'Okłamał mnie. On mnie okłamał.'
-Do czego mam dołączyć?-powiedziała. Zadowoliło to córkę mądrości, gdyż kąciki jej ust uniosły się powoli.
-Do Powstaniu Przeciwko Bogom.
-Zgadzam się. Co mam robić?-tylko to wypowiedziała, a pojawił się on, Jason.
-Każda nowa dostaje 'chłopaka'-wyjaśnił-a więc jestem.
_______________
*Nico*
Wizyta w Wielkim Domu przygnębiła go. Chejron nie pozwolił mu na wyruszenie na misji, pod tytułem: UKBJS, co oznacza Uratowanie Keiry, Bo Jest Super.
____________
____________
Myślę że rozdział trochę dłuższy.
Annabeth dedykuję Meggi Jackson XD
Annabeth dedykuję Meggi Jackson XD
Jeśli czytasz tego bloga, zostaw ślad. Komentarz :)
Pani Mania
Dzięki za dedyk x ddd
OdpowiedzUsuńTrochę sobie poukładałam, ale i tak nie dociera do mnie - dlaczego Percy jest gejem?! Jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić O.o
Rozdział cudo, po UKBJS padłam i nie wstaję <3
Dzięki, za komentarz i za to, że czytasz *.*