Szli w milczeniu. Lekki wiatr rozwiewał jej włosy. W jego głowie kłębiły się ciemne myśli:
"Muszę jej powiedzieć, że był ktoś przed nią"
"Ale jeśli nie zrozumie?"
"Mów"
"A jeśli nie będzie chciała już ze mną być?"
-Keira... -zapytał niepewnie.
-Co, Ciemny?-ostatnie słowo wypowiedziała trochę ostro, co Nico bardzo lubił. Lubił jak coś do niego mówiła. Lubił zapach jej włosów. NIE lubił. Kochał. Jeśli go rzuci najbardziej będzie brakowało mu JEJ i jej włosów.
-Ja... Ja... -zająkał się. Nagle w obojga wbiegł 'wodniak'.
-Brat!-krzyknęła Keira, gdy Glonomóżdżek całował Nica.
-Buziaki! -powiedział, gdy skończył pocałunek i pobiegł dalej.
-Co?! To?! BYŁO?!
-Nie rzucaj mnie i nie gniewaj się na mnie-wyjąkał Nico.
-Oh! -powiedziała czule siostra Percy'ego.-Nie miałam nawet zamiaru-i uśmiechnęła się promiennie.
-Muszę iść -powiedział Ciemniak.
-Po co?
-Wyjaśnić.
I gdy tak kroczył po ścieżce wydeptanej przez innych herosów rozmyślał nad tym co się wydarzyło. Całus Percy'ego. Coś o czym marzył od dawna. Zanim pojawiła się ona. Idzie właśnie do domku Posejdona, zamieszkałego tylko przez dwóch półbogów. Co tam go spotka?
-PERCY! -krzyknął Grover. Nico szybko podbiegł do nich.
-Co się stało?
-Wodniak oszalał! Całuje wszystkich, oprócz dziewczyn. Tylko biegnie, przystaje przy kimś, całuje i znowu.
-Trzeba go zatrzymać. Ty z przodu, ja z tyłu. Clarisse, Keira! -krzyknął.-No dobra, dziewczyny. Wodniak. Gej. Całusy. Ucieka. Ja tył. Grover przód. Clarisse lewo. Keira prawo. Do dzieła!
Plan Nica wypalił. Po chwili Percy nie miał gdzie pójść. Clarisse w między czasie 'pożyczyła' linę i teraz naparła na niego. Keira przybiegła pomóc jej wiązać go.
-Co mu jest?- to pytanie zadali sobie wszyscy z Obozu Herosów.
_____________
Mam się iść leczyć? Chyba tak. W mojej wersji Percy jako gej. Miło XD
Nikomu nie dedykuję rozdziału :(
Pani Mania
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz