sobota, 24 maja 2014

Rozdział 4.

UKBJS was rozwaliło  XD Notatka na początku ;)
_________
*Keira*

Zabrał ją do kolorowego pokoju z jednym małżeńskim łożem.
-Nasz pokój. -powiedział i wziął głęboki wdech.
-Świetnie. Wytłumaczysz mi o co chodzi z tym Powstaniem?
-Jesteśmy partnerami...
-A partnerem Annabeth jest...-przerwała mu.
-Nie ma. To ona prowadzi rewolucję. Możesz mi już nie przerywać, kochanie?
Wzdrygnęła się słysząc ostatnie słowo, poczym  przytaknęła.
-Kontynuując: walczymy razem. Bok przy boku. W 'pracy'. W życiu prywatnym miłość, itp. Nowym przyznaje sie 'starego'. Po umiejętnościach. Jeszcze coś?
-Co z tymi, którzy tu nie dotrą?
-Zabijemy ich.
__________

Krótki,  ale takie jakby wprowadzenie :)
Wykonany przy Budce Suflera XD Tak słucham ich.

Pani Mania

piątek, 16 maja 2014

Rozdział 3.

*Nico*
Nico zdążył tylko krzyknąć "Keira" zanim znikła.
"Dlaczego to zrobił?" "Czy ona już wie?" -między innymi te pytania krążyły w jego głowie.
-Co... -zaczęła Clarisse
-Jason. -odpowiada Nico
-Co?
-On ją porwał.
-Ale... po co?
-Żeby mieć zakładnika.
________
*Keira*
-Puść mnie! -krzyczała prawie bezgłośnie.
-Będziesz moja.
Jej oczy zalały się łzami.  Nie często płakała,  ale to było silniejsze.
Już nigdy nie zobaczy syna Hadesa. Nigdy.
Po minucie dotarli na miejce. Park z małą fontanną na środku. Po chwili on zniknął, a ku jej oczom ukazała się córka Ateny, Annabeth.
-Oboje nas okłamali. -po całym pokoju rozległ się jej głos.  Keira zobaczyła teraz, że to nie park, tylko symulator parku.
-Kto?
-Percy i Nico. Nico i Percy.  Inaczej Percico. -w jej ręce błyszczał sztylet.-Dołącz do mnie, Keiro. -jej imię rozniosło się po pomieszczeniu. Powtarzało się ciągle, aż zrobiło jej się słabo.
'Okłamał mnie. On mnie okłamał.'
-Do czego mam dołączyć?-powiedziała.  Zadowoliło to córkę mądrości, gdyż kąciki jej ust uniosły się powoli.
-Do Powstaniu Przeciwko Bogom.
-Zgadzam się. Co mam robić?-tylko to wypowiedziała,  a pojawił się on, Jason.
-Każda nowa dostaje 'chłopaka'-wyjaśnił-a więc jestem.
_______________
*Nico*
Wizyta w Wielkim Domu przygnębiła go. Chejron nie pozwolił mu na wyruszenie na misji, pod tytułem: UKBJS, co oznacza Uratowanie Keiry, Bo Jest Super.
____________
Myślę że rozdział trochę dłuższy.
Annabeth dedykuję Meggi Jackson XD


Jeśli czytasz tego bloga, zostaw ślad.  Komentarz :)




Pani  Mania

sobota, 10 maja 2014

OGŁOSZENIE

*Ogłoszenie*
Wprowadzę kilka zmian c:
Oto one:
1. Założę spamownik
2. Zrobię strone o bohaterach
3. Rozdziały pojawiać się będą co tydzień w soboty

Tyle. Dziękuję za uwagę c:

Pani Mania

Rozdział 2.

Blask. Oślepiający blask. 'Uporządkować myśli'. Tylko o tym myślał. Pamięta... nic.
-Afrodyta powiedziała mi że tego chcesz- powiedział znajomy głos Nica.
Dopiero teraz spostrzegł że jest sam w białym pokoju.
-Nie podoba Ci się tu? -spytał głos. Przed jego oczami zmaterializował się Percy.
-A ja Ci się nie podobam?
Percy nie miał koszulki. Jego muskuły zaimponowały Nicowi.
-Nie -odpowiedział stanowczo 'Ciemny'-kiedyś tak, teraz nie.
__________

Zmiana perspektywy teraz :o
__________
*Keira*

-Nico! -siedziała na nim okrakiem, gdy on leżał i na przemian lała go wodą,  a krzyczała jego imię.
-Zostaw go -powiedział nieznany jej głos. Odwróciła się. Przed nią stał blondyn w fioletowej bluzce.
-Nie - powiedziała cicho.
-On Cię nie chce.
-Nie kłam!
-To prawda.
-Nie -powtórzyła i zalała się łzami. Znów spojrzała na twarz Nica. Na szyi poczuła oddech.
-Tak -złapał ją za ramiona, poczym oboje zniknęli. Ona usłyszała swoje imię z ust ukochanego.
_________

Ale zmiana. Keira została porwana. WOW
Sorry, że dopiero teraz :c

Pani Mania

niedziela, 4 maja 2014

Rozdział 1.

Szli w milczeniu. Lekki wiatr rozwiewał jej włosy. W jego głowie kłębiły się ciemne myśli:
"Muszę jej powiedzieć, że był ktoś przed nią"
"Ale jeśli nie zrozumie?"
"Mów"
"A jeśli nie będzie chciała już ze mną być?"
-Keira... -zapytał niepewnie.
-Co, Ciemny?-ostatnie słowo wypowiedziała trochę ostro, co Nico bardzo lubił. Lubił jak coś do niego mówiła. Lubił zapach jej włosów. NIE lubił. Kochał. Jeśli go rzuci najbardziej będzie brakowało mu JEJ i jej włosów.
-Ja... Ja... -zająkał się. Nagle w obojga wbiegł 'wodniak'.
-Brat!-krzyknęła Keira, gdy Glonomóżdżek całował Nica.
-Buziaki! -powiedział, gdy skończył pocałunek i pobiegł dalej.
-Co?! To?! BYŁO?!
-Nie rzucaj mnie i nie gniewaj się na mnie-wyjąkał Nico.
-Oh! -powiedziała czule siostra Percy'ego.-Nie miałam nawet zamiaru-i uśmiechnęła się promiennie.
-Muszę iść -powiedział Ciemniak.
-Po co?
-Wyjaśnić.
I gdy tak kroczył po ścieżce wydeptanej przez innych herosów rozmyślał nad tym co się wydarzyło. Całus Percy'ego. Coś o czym marzył od dawna. Zanim pojawiła się ona. Idzie właśnie do domku Posejdona, zamieszkałego tylko przez dwóch półbogów. Co tam go spotka?
-PERCY! -krzyknął Grover. Nico szybko podbiegł do nich.
-Co się stało?
-Wodniak oszalał! Całuje wszystkich, oprócz dziewczyn. Tylko biegnie, przystaje przy kimś, całuje i znowu.
-Trzeba go zatrzymać. Ty z przodu, ja z tyłu. Clarisse, Keira! -krzyknął.-No dobra, dziewczyny. Wodniak. Gej. Całusy. Ucieka. Ja tył. Grover przód. Clarisse lewo. Keira prawo. Do dzieła!
Plan Nica wypalił. Po chwili Percy nie miał gdzie pójść. Clarisse w między czasie 'pożyczyła' linę i teraz naparła na niego. Keira przybiegła pomóc jej wiązać go.
-Co mu jest?- to pytanie zadali sobie wszyscy z Obozu Herosów.
_____________

Mam się iść leczyć? Chyba tak. W mojej wersji Percy jako gej. Miło XD
Nikomu nie dedykuję rozdziału :(

Pani Mania

sobota, 3 maja 2014

PROLOG

Normalny dzień. Jego zwykła rutyna. Wstać, umyć się i zjeść śniadanie. Powrócić do domku. Przebrać się w piżamę. Znowu pójść spać. Spać do obiadu. Niezawodny budzik zadzwoni. Obiad. Lecz... nie mógł zasnąć. Wciąż pamiętał wizytę u amora, tłumaczenie się ze wszystkich bólów Jason'owi... Nie mógł tak tego zostawić! Musiał wszystko wyjaśnić.
Nagle do domku wpadła ONA. Na ciemne ściany domku 13 padło blade światło dnia. Ciemnowłosa o bladej cerze przysłoniła większą część światła.
-WSTAWAJ!- ryknęła i zabrała pościel.
-Przestań!-krzyknął, gdy zaczęła oblewać go wodą swoją mocą.-Już wstaje.
Wszedł do WC z ubraniami. Szybko ubrał się w bluzkę,ale zanim zaczął zakładać spodnie wparowała do łazienki Keira.
-Jeszcze nie gotowy?
-Może przeprosiny? -po tych słowach Keira wzięła jego głowę w swoje ręce i oddała pocałunek.
-Wystarczy?
-Zastanowię się.-odpowiedział z zadziornym uśmieszkim.
______________

Wiem krótki, ale to dopiero prolog.
Prolog ten dedykuję mojej przyjaciółce, która mnie ZABIJE za SAM tytuł XD.

Pani Mania